sobota, 28 grudnia 2019

Miłość potrafi wszystko


Ponieważ ostatnio jestem do tyłu ze wszystkimi wpisami, to dziś jest już drugi.
Poprzedni był świąteczny a ta praca, to już zupełnie inna tematyka- ślubna.
Bardzo lubię robić ślubne kartki. W sumie to chyba najbardziej, ale jest jeden warunek. Nie lubię jak znajomi proszą abym zrobiła coś na wzór pracy jaką robiłam dawno temu. W tym przypadku właśnie tak było. Zliftowałam swój własny czekoladownik. Niestety kartka wyszła zupełnie inna. Może to przez większy format, może przez inny papier. Nie ważne.
Tak właśnie wygląda moja obecna kartka w pudełku.


 Użyłam do niej papierów od LemonCraft z kolekcji Dom Róż Ekstra i tekturek z Kreatywna Pracownia Love Handmade.



Bardzo załuję, ale niestety nie udało mi sie pokazać, że te moje "ciapki piuęknie się błyszczą. Są zrobione złotym  Magic paint.


Ponieważ moja praca jest zrobiona na papierze w kropki a do tego ma zrobione kropki - ciapki to zgłaszam ją na wyzwanie Kropki na blogu Towarzystwo Dobrej Zabawy


A także na wyzwanie #51 Dowolna praca z tekturką na blogu skleppu Miszmasz Papierowy 


Pozdrawim Was cieplutko i życzę udanego wieczoru.


11 komentarzy:

  1. Nie wiem jak wyglądał czekoladownik, ale kartka jest piękna:-)
    Kwiaty jak zawsze przyciągają wzrok i zachwycają :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniała praca, szczęka opada! Pozdrawiam cieplutko! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładnie wyszło! Nie ma co grymasić, jest OK. Dziękuję za udział w wyzwaniu na blogu sklepu Miszmasz Papierowy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowna praca!Dziękuję za wspólną zabawę z Miszmasz Papierowy.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny i bardzo elegancki komplet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I oczywiście dziękuję za udział w miszmaszowym wyzwaniu ♥

      Usuń
  6. Śliczna praca! Dziękuję za Twój udział w wyzwaniu Towarzystwa Dobrej Zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczna, a kwiaty są przecudne <3,dziękuję za zabawę z Towarzystwo Dobrej Zabawy

    OdpowiedzUsuń

Pudełko na krówki

Witajcie! Dziś też będzie papier ale w odrobinę innym wydaniu. W sobotę dzwoni do mnie koleżanka: -Słuchaj, nie zrobiłabyś mi pud...